Spojrzałem na ojca, a potem na brata.
-Goi się jak na psie, zostaw mamo.-Zaśmiałem się i spojrzałem na miejsce gdzie przed chwilą siedziała mama. Poszedłem zapukać do łazienki, ale nie odpowiedziała. Usłyszałem tylko znów szloch. O co chodziło?
- Ojciec, coś ty matce zrobił?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz