Spojrzałam na Ash' a. Emocje we mnie musiały znaleźć ujście, więc usiadłam do niego tyłem i zacząłem cicho płakać, tak,aby niczego nie podejrzewał. Tyle krwi, przemocy i cierpień. Poczułam mdłości i zawroty głowy. Schowałam głowę między nogami i zaczęłam oddychać głęboko. Nie dam rady dłużej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz