wtorek, 7 lipca 2015

Od Laili

Minął miesiąc, podczas którego wiele się nie zmieniło, no prawie.
Leżałam teraz na kanapie i śpiewałam kołysankę gładząc swój brzuch, który trochę urósł. Znów spodziewałam się potomstwa, kolejne szczenięta. Ash chyba się cieszył, właściwie to nie wiem. Podejrzewam, że jestem w 3 miesiącu, w połowie jeśli powtórzy się czas jak z chłopcami. Reakcja synów zdziwiła mnie. Lou wydawał się nie zaskoczony, a Soren tylko się uśmiechnął i odszedł do swojego pokoju. Zawołałam swojego męża, aby przyniósł mi ogórki i czekoladę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz