Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Spojrzałem jej w oczy i podwinąłem jej koszulkę. Pocałowałem jej brzuch. -Hej mały łobuzie, Twój Tata czeka już na Ciebie z niecierpliwością.-Po cichu liczyłem na mocnego syna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz