Udało mi się otworzyć oczy.
Mama siedziała obok mnie, płakała. Z wysiłkiem wyciągnąłem rękę i opuszkami palców otarłem słone krople. Spojrzała na mnie zaniepokojona.
Przyciągnąłem ją do siebie na tyle, by móc położyć głowę na jej kolanach.
- Kocham cię, mamo. - wyszeptałem i znów odpłynąłem. Tym razem powodem było zmęczenie, więc oddychałem równo i spokojnie.
niedziela, 5 lipca 2015
Od Louren'a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz