Martwiłem się stanem chłopaka. Cieleśnie raczej nic mu nie dolegało, jednak duchowo...
Zacząłem szukać tej wadery. Znalazłem tylko jedno; niezbyt starą plamę krwi. Rozpoznałem ten zapach. Było go czuć od Neos'a. To musiała być jej krew.
Najbardziej możliwy był teraz najgorszy scenariusz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz