wtorek, 23 czerwca 2015
Od Laili
Ten rok naprawdę szybko przeleciał. Nasi synowie wyrośli na wspaniałych chłopców. Stali się samodzielni, a ja zauważałam coraz większe różnice w ich cechach. Czasem mnie to martwiło, ale uspokajała mnie myśl, że zawsze sobie pomogą.
Dom był pusty. Neos poszedł do lasu szukać swojej przyjaciółki jak co dzień o tej samej porze, a nasze dzieci buszowały po lesie. Usiadłam lekko obok Ash' a i zacząłem masować jego plecy. Był strasznie spięty i zmęczony.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz