Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Ten zapach. To była jej krew, jej krew, świeższy ślad... Zawyłem za nią i padłem na ziemię. Dźwięki z otoczenia zaczęły dla mnie cichnąć, mimo, że płacz dziecka był bardzo wyraźny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz