wtorek, 23 czerwca 2015

Od Rinmaru

Powoli stawiałam kroki, starając się nie potknąć. Mój wzrok pogorszył się. Widziałam już jedynie poruszające się cienie. Miałam ochotę umrzeć.
Nie mogłam już kraść, nie z powodu wzroku, a moich rozmiarów. Wzrostu mi nie przybyło, ale za to inne rozmiary... Wiele razy, podróżując w ludzkiej formie słyszałam za sobą gwizdy.
Gwałtownie przystanęłam. Czyjeś kroki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz