Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Jego słowa całkowicie rozbiły otaczający mnie kokon. Objęłam go za szyję i przyciągnęłam do siebie tak mocno, jak tylko potrafiłam. Mój szloch zmienił się w zawodzenie, a serce bolało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz