Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
-Teraz nie musisz się o to martwić, z pewnością nas ochronisz...-szepnęłam cicho. Spojrzałam na naszych synów znowu. Mały Soren naśladował brata...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz