- Naprawde jesteś głupi. - zamknęłam oczy i oparłam się o ścianę z lekkim uśmiechem na ustach.
Przez moment panowała cisza. I nagle poczułam delikatny prąd powietrza na twarzy. Otworzyłam oczy.
Jego twarz była tylko parę centymetrów od mojej. A ja nie miałam gdzie uciec...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz