- Tak... To w końcu mój młodszy brat-odparłam i dotknęłam jego dłoni. Soren oparł się chwiejnie łapkami o bok łóżeczka. Przy okazji podeptał brata. Wzięłam go na ręce i przytuliłam. Malec spojrzał na ojca i położył łebek na moim ramieniu patrząc na ojca. Jedną ręką trzymałam młodszego syna, drugą pogłaskałam Lou po grzbiecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz