Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
- Tak-odparłam wzryszona. Położyłam maluchy na kocyki, aby poćwiczyli mięśnie i spróbowali pochodzić. Przybrałam wilczą formę i chodziłam między nimi. Głodni zaczęli czołgać się za mną... Spojrzałam na Ash' a, aby dołączył do naszych igraszek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz