Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Postanowiłam wracać... Miałam trop, to już coś. Weszłam do domu cicho i położyłam się zmęczona pod stołem w kuchni. Chciałam pobyć chwilę sama, bez nikogo. Usłyszałam moich chłopców i uśmiechnęłam się lekko. Westchnęłam, moi mali synowie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz