niedziela, 14 czerwca 2015

Od Laili

Już miałam powiedzieć, że może się mylić, ale ugryzłam się w język. Poszłam do naszych synów, aby mieć pewność, że wciąż leżą tam bezpieczni... Soren obudził się i spojrzał na mnie. Moje pysie. Uśmiechnęłam się do niego. Zaczęłam się martwić o brata... Razem z waderą długo nie wracali, już prawie pół roku. Mam tylko nadzieję, że żyje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz