Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Ruszyłam tropem powoli węsząc dokładnie. Zaczęłam się martwić, krew?! Pośpieszyłam za śladami krwi... Soren wrócił do pokoju... Spróbował się podnieść na chwiejne nóżki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz