- Ja? Ash. Tylko Ash. Bez żadnych przedłużeń! - miałem tylko nadzieję że nie przyjdzie im na myśl moje całe, idiotyczne imię. Zwróciłem się do chłopaka:
- No da się, da... Tylko wyjawiłem swoje zdanie... Nie trzeba się obrażać... - cóż, mój dobry humor kazał mi się z nim podrażnić... Nawet jeśli wyglądał starzej ode mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz