No genialnie, upił mi się. Wziąłem pod pod ręce i zmusiłem do wstania. Zabrałem go do jego sypialni i położyłem do łóżka. Nim się obejrzałem spał. Westchnąłem zrezygnowany i skuliłem się w wilczej postaci pod jego posłaniem... Ziewnąłem i położyłem łeb na łapach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz