Jest jeszcze starszy...?-Hm... Bo ja wiem...-ta liczba ciut mnie przeraziła. Usłyszałem szamotanie się, poczułem krew rannego zwierzęcia. Zatrzymałem się i zacząłem nasłuchiwać. Serce zwierzęcia biło mocno, ale chyba nas nie wyczuło. Spojrzałem na niego i zacząłem się skradać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz