Ash się śmiał nie wiem z czego, że przywaliłam Jeffowi czy, że zwymiotował. Zmarszczyłam brwi w stronę Asha. Od razu umilkł. Trochę zrobiło mi się żal Jeffa.
Pokręciłam głową i poszłam do Jeffa.
Oparłam się o framugę patrząc na stojącego Jeffa który popijał wodę.
- Wybacz - powiedziałam cicho ale by usłyszał.
On zerkną przez ramie.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz