sobota, 23 maja 2015

Od Jeff'a

-Znam, ale nie jest to szpitalna metoda.-oznajmiłem-W którym miejscu Cię trafił?-zapytałem domyślając się, że go postrzelił. Wskazał mi ramię i zauważyłem ranę. Nie będzie trudno... Mam tylko nadzieję, że tkanka jest tylko poszarpana i nic więcej-Mam tylko nadzieję, że ból Cię zaćmi i stracisz przytomność. To ułatwi mi pracę, tobie oszczędzi cierpienia. Musielibyśmy to zrobić na jakimś stole, do którego mogę cię przywiązać-odparłem. Skinął głową i wskazał mi jakiś blat. Dobrze, że nie zapytał o szczegóły-Masz kominek?-zapytałem pomagając mu wstać i zaprowadziłem go do miejsca "operacji".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz