piątek, 22 maja 2015

Od Jeff'a

-Babo, nie wnerwiaj mnie. Jesteś ranna i nie ma bata abyś stanęła na tej nodze. Siedź na tej kanapie, proszę-spojrzałem na nią jak na szczeniaka, który zrobił coś zabawnego, ale zarazem nieodpowiedniego. Właściwie nie wychodząc z pokoju przeszedłem do kuchni i wyciągnąłem z szafki zioła i porcelanowy moździerz oraz czysty bandaż-Jestem Jeff, kiedyś mówili mi Jeff' y-odezwałem się zajęty rozdrabnianiem ziół i rozkładaniem ich na bandażu. Zbliżyłem się do niej-Może trochę zapiec-oznajmiłem i bez ceregieli przyłożyłem opatrunek do nogi. Zabandażowałem nogę i spojrzałem na alfę spokojnie-Alfa jeszcze chyba nie dorósł do roli-odezwałem się prawie bezgłośnie i przekrzywiłem głowę głowę na bok. Nie było szans, aby to usłyszeć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz