Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
- Pij, głupku... - wcisnąłem jego pysk do wody. Pisnął cicho. - No już, już... Może już nawet teraz nas w tym pokoju zostawcie... - podniosłem go, mocno trzymając.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz