Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
- Sam mnie do tego zmuszasz... - podeszłem do niego i nie zwracając uwagi na jego warczenie przewaliłem go na ziemię i usiadłem na nim, po czym zacząłem wylizywać mu uszy. Wiedziałem jak bardzo tego nie cierpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz