Warknąłem gardłowo i mocniej zacisnąłem zęby na jego dłoni patrząc na mężczyzn z tyłu. Za nimi stała tamta płacząca kobieta. Puściłem jego rękę i zlizałem krew z pyska. Spróbowałem uciec przeskakując mu przez ramię. Ktoś się zaśmiał.
-Już o tresujesz?-Zapytał mężczyzna z tęczowymi włosami .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz