poniedziałek, 29 czerwca 2015

Od Louren'a

Użyłem swojej jeszcze niedoszlifowanej umiejętności, iluzji otumaniającej wszystkie zmysły. Obserwowałem, jak wszyscy wpatrują się w Sorena, biegającego jak oszalały po ringu. W iluzji zadałam mu śmierć, tak na prawdę usypiając go. Rozwiałem część iluzji, pozostawiając jedynie tą, która była odpowiedzialna za rany. Handlarz spoglądał mnie wszystko osłupiały. Usłyszałem gwizd ojca. Sygnał...
Złapałem Sorena za skórę na karku, delikatnie go unosząc. Obserwowani przez przerażonych i uskakujących mi z drogi gapiów zagłębiliśmy się w las.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz