Zaprowadziłem ją do naszego pokoju i wyciągnąłem starą, posklejaną książkę. Na pierwszej stronie był wykonany ołówkiem szkic.
- Zrobiłem to gdy tylko nauczyłem się szkicować. - uśmiechnąłem się. Ilustracja przedstawiała moją rodzinę, a jako że potrafiłem nieźle malować, wyszło prawie idealnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz