sobota, 4 lipca 2015

Od Laili

-Oczywiście mój misiu-uwiesiłam się mu na szyi i przytuliłam do niego. Zamknęłam oczy i odetchnęłam. Usłyszałam jak coś w salonie się przewraca. Miałam już się zrywać do biegu, ale Ash objął mnie w pasie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz