sobota, 4 lipca 2015

Od Sorena

Ten straszliwy ból głowy... Mój mózg tego potrzebował, ja tego potrzebowałem. Wstając z łóżka przewróciłem się i coś zepsułem. Nie wiedziałem co, po porostu zacząłem się czołgać do wyjścia w pół wilczej postaci... Chyba się zepsułem. Ludzkie nogi nie chciały zniknąć, ciągnąłem za sobą dolną część człowieka w stronę wyjścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz