Zauważyłam, że nie jest z nim najlepiej. Zaprowadziłam go do krzesła i posadziłam go.
-Lou, patrz na mnie, nie wolno Ci zasypiać. Rozumiesz synku?-Pogłaskałam go po głowie i zaciągnęłam supełek na bandażu. Zaczęłam go karmić i głaskać po głowie.-Nie zasypiaj...-Powtórzyłam zmartwiona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz