Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Spojrzałem na niego nieufnie. Chciało mi się pić, ale nie aż tak. Ruszyłem biegiem na mężczyzn chcąc uciec na dwór. Ktoś złapał mnie za obrożę i przyciągnął do siebie. Poczułem wodę przy pysku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz