Przez pare kolejnych godzin szukałem Sorena, jednak nawet moje demoniczne zmysły nie były w stanie go wyczuć. Ojciec i Neos wrócili do domu, poszedłem z nimi na chwilę, a potem znów zacząłem szukać, idąc coraz dalej. I tak przez całą noc. Nad ranem zacząłem wyć z rozpaczy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz