Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Znaleźliśmy go. Uklękłem przy nim i delikatnie go podniosłem. - Mamo, wykaż się zdolnościami kulinarnymi i przygotój mu coś lekkiego... - poprosiłem, pojmując dlaczego wyszedł z domu. Dalej był w większości wilkiem. Zaniosłem go do domu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz