Wciąż brnąłem przed siebie, póki nie upadłem na ziemię potykając się o coś. Uderzyłem pyskiem w ziemię, znów odzyskałem wzrok. Poczułem jak ktoś staje obok mnie, nie patrzyłem kto to. Po prostu się rozpłakałem jak dziecko i skuliłem do pozycji embrionalnej. Ten głód mnie zabije...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz