niedziela, 28 czerwca 2015

Od Louren'a

Drgnąłem. Czy to był...
Soren!!
Jak szalony pognałem do miejsca, z którego dochodziło wycie. W biegu zmieniłem się w wilka. A na miejscu...
Myśliwy pochylał się nad moim bratem, gotowy do oskórowana go.
Troszeczkę się zdenerwowałem.
Skoczyłem na mężczyzne. Wylądowałem na nim i zacząłem go szarpać. Nie mogłem się powstrzymać... Mimo że czułem ostrze noża raz po raz wbijające się w mój bok, nie mogłem przestać.
Rozszarpałem myśliwego na strzępy.
Ziemia pod moimi łapami pokryła się czerwienią jego krwi oraz głęboką, nieprzeniknioną czernią mojej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz