Starając się nie zwracać uwagi na demona zacząłem węszyć, Ash zrobił to samo. Miałem wyćwiczony węch, ale nie znalazłem zapachu mojego siostrzeńca, jedynie ten sam zapach ciężarówki... Spojrzałem na nich i wskazałem łbem kierunek, w którym oddaliła się maszyna. Obym się nie pomylił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz