niedziela, 28 czerwca 2015

Od Sorena

Byłem zły na ojca, matkę i mojego brata. Czego znowu nie widziałem? Czemu znów jestem pomijany? Co ze mną nie tak? Poczułem pociągnięcie za lewą łapę i ból u jej nasady. Zawyłem i upadłem. Cholera, pułapka. Tym razem jednak dobrze pilnowana. Myśliwy podszedł do mnie celując w moją szyję. Odsłoniłem kły i warknąłem głośno. W moich oczach widoczny był szał. strzałka wbiła się w moją żyłę. Zdążyłem cicho zawołać pomocy i padłem pod wpływem narkotyku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz