Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Spojrzałem na niego i przeciągnąłem się. -Mhm, u wuja to samo.-Odparłem cicho.-Wiesz kto z nim siedzi?-Już jako człowiek usiadłem na kanapie i przetarłem twarz zmęczony. Byłem cały ubrudzony błotem, we włosach miałem liście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz