Zostawiliśmy Neos'a w tyle, a po chwili i ja zacząłem nie nadążać...
- Tylko nie rób nic głupiego! - zawołałem do Lou. Ten ledwo zauważalnie skinął głową i jeszcze przyśpieszył. Ludzie, co za struś wyścigowy... Po paru sekundach już go nie widziałem. Przystanąłem i zaczekałem na Neos'a. Gdy się ze mną zrównał przykucnąłem.
- Właź. Trzeba się trochę pośpieszyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz