poniedziałek, 25 maja 2015

Od Jeff'a

Spojrzałem na Avaline-Wybacz, nie złość się, błagam, przepraszam-od razu do niej podszedłem-Jak noga, w porządku, może Ci pomogę?-zacząłem nawijać jak głupi. Naprawdę było mi przykro, że została tam sama. Gdyby nie te szczeniaki byłbym w domu. Podszedłem do niej i wziąłem ją na ręce, aby nie męczyła nogi. W pierwszej chwili krzyknęła, a następnie uderzyła mnie w tył głowy.
-Puść mnie!-oburzyła się, ja jednak zaniosłem ją na jakiś fotel. Spojrzała na mnie obrażona, a ja zrobiłem skruszoną minę. Młody widząc moje zachowanie zaczął się śmiać. Spojrzałem na niego groźnie. Jego siostra wciąż wpatrywała się w drzwi, przez które wyszedł Ash.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz