Odruchowo próbowałam go z siebie zepchnąć i złapać za szyję. Taki nawyk... Zsunął się ze mnie chichocząc-To nie było śmieszne...-oburzyłam się i cofnęłam. Stał przede mną samiec alfa, który wymaga szacunku. Zawsze może mnie ubić. Położyłam uszy po sobie i spróbowałam się do niego uśmiechnąć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz