Wyszłem na dwór i skierowałem się do miasta. Na wschodzie powoli zaczynało się rozjaśniać. Dotarłem do starego domu handlowego i uchyliłem zmurszałe drewniane drzwi. W środku czekał mój dostawca materiałów. Zamówiłem to, co zwykle, oraz dodatkowe części dla Jeff'a.
Wracając przystanąłem i spojrzałem w niebo. Gdy wychodziłem wadera gapiła się na mnie. Byłem ciekaw, o co jej chodziło...
niedziela, 24 maja 2015
Od Ash'a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz