Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
-Nic-odparłam rumieniąc się. Schowałam głowę w ramionach. Gdyby to był taki słodki rumieniec jak w animcach, ale ja jestem czerwona jak burak. Uśmiechałam się do siebie, matko, jaka ja jestem... Ghrr... Kiedy trochę mi przeszło spojrzałam na niego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz